Po polsku mówisz szukam banku i tyle. Po hiszpańsku musisz najpierw zdecydować: busco el banco czy busco un banco? To dwa różne zdania. I choć polski nie ma rodzajników, to wcale tej różnicy nie zgubił — mówi ją inaczej.
Dwa rodzajniki, dwie sytuacje
el · la · los · lasokreślony: ten konkretny, o którym oboje wiemyBusco el banco Millennium.
un · una · unos · unasnieokreślony: jakiś, obojętnie któryBusco un banco.
Cztery formy i tyle
Rodzajnik dopasowuje się do rzeczownika: rodzaj i liczba. Osiem słówek, cała lista:
Formy rodzajnika określonego i nieokreślonego
określony
nieokreślony
rodzaj męski, l. poj.
el libro
un libro
rodzaj żeński, l. poj.
la casa
una casa
rodzaj męski, l. mn.
los libros
unos libros
rodzaj żeński, l. mn.
las casas
unas casas
Po dwóch przyimkach rodzajnik el się skleja i nie ma innej możliwości: a + el = al (Voy al banco) oraz de + el = del (Vengo del banco). Z la nic się nie dzieje: voy a la casa.
Szukam banku — ale którego?
Busco un banco.Szukam jakiegoś banku — jest tu gdzieś jakiś?Obojętnie który. Każdy z tych trzech się nada.
Busco el banco Millennium.Szukam tego banku Millennium.Jeden konkretny. Pozostałe dwa mnie nie interesują.
Skrót nr 1 — jakiś. Jeśli po polsku dałoby się wcisnąć jakiś, jakaś, jakieś — to po hiszpańsku jest un / una.
Skrót nr 2 — ten. Jeśli dałoby się wcisnąć ten, ta, to (ten, o którym mówimy) — to el / la.
Kup jakiś chleb.Compra un pan.
Kup ten chleb, który lubię.Compra el pan que me gusta.
Mam jakieś pytanie.Tengo una pregunta.
To pytanie jest trudne.La pregunta es difícil.
Polski już to robi — szykiem zdania
I teraz najważniejsze. Polski nie potrzebuje rodzajników, bo tę samą rzecz mówi kolejnością słów. Robisz to codziennie, nie zastanawiając się ani sekundy:
Na stole jest książka.Hay un libro en la mesa.Książka na końcu = nowość, pierwszy raz o niej słyszysz → un.
Książka jest na stole.El libro está en la mesa.Książka na początku = już o niej wiemy, pytanie brzmi gdzie → el.
Skrót nr 3 — koniec czy początek. To, co w polskim zdaniu stoi na końcu, jest nowe: un / una. To, co stoi na początku, jest już znane: el / la. Masz ten mechanizm w głowie od dziecka — po prostu nikt ci nie powiedział, że to dokładnie ta sama różnica.
Zauważyłeś, że zmienił się też czasownik? To nie przypadek: hay idzie z un, a está z el — to jedna zasada, nie dwie. Opisaliśmy ją osobno w Hay czy está.
Ta sama para, raz jeszcze, w rozmowie:
—¿Hay una farmacia por aquí? —Sí, la farmacia está en la esquina.— Jest tu gdzieś apteka? — Tak, apteka jest na rogu.
Pierwszy raz: una, bo jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle jakaś istnieje. Drugi raz: la, bo już o niej rozmawiamy. Nowe → un. Znane → el.
Najpierw rodzaj, potem rodzajnik
Żeby wybrać między el a la, musisz wiedzieć, jakiego rodzaju jest słowo. W 90% przypadków wystarczy spojrzeć na końcówkę:
-o → elel libro, el coche, el dinero
-a → lala casa, la mesa, la ventana
-ción, -sión, -dad, -tad → lala canción, la ciudad, la libertad
Uwaga, bo to myli Polaków: rodzaj hiszpański nie ma nic wspólnego z polskim. Polskie krzesło jest nijakie, hiszpańskie la silla — żeńskie. W hiszpańskim nijakiego po prostu nie ma. Nie tłumacz rodzaju; ucz się go razem ze słowem.
Słowa, które kłamią
la manorękaKończy się na -o, a jest żeńska. Jedno z nielicznych takich słów — i bardzo częste.
el mapamapaKończy się na -a, a jest męski. Tak samo el día, el problema, el idioma.
Tych trzeba się po prostu nauczyć. Nie ma ich wiele, ale wszystkie są w codziennym użyciu:
el día, el mapa, el problema, el idioma, el clima, el sofána -a, ale męskie
la mano, la foto, la motona -o, ale żeńskie
el agua fría, el aulażeńskie, ale w l. poj. biorą el — bo dwa „a” obok siebie brzmią źle. W liczbie mnogiej wraca las aguas.
Kiedy nie dajesz żadnego
To błąd, który przychodzi po nauczeniu się rodzajników: skoro hiszpański je ma, to wciskamy je wszędzie. A są miejsca, w których hiszpański mówi tak samo jak polski — bez niczego.
Soy profesor. Mi mujer es médica.Jestem nauczycielem. Zawód bez rodzajnika.
Tengo coche. ¿Tienes hermanos?Mam samochód. Masz rodzeństwo? Ważne, że masz, nie ile.
Estudio español. Hablo polaco.Uczę się hiszpańskiego. Nazwy języków po czasowniku.
Vivo en Varsovia. Soy de Polonia.Mieszkam w Warszawie. Miasta i większość krajów.
Z zawodem łatwo to zapamiętać, bo polski robi dokładnie to samo: jestem nauczycielem — jedno słowo, żadnego „jakimś”. Ta sama końcówka decyduje też o tym, że idzie ser, a nie estar; opisaliśmy to w Ser czy estar.
Rodzajnik wraca, gdy zawód opisujesz: Es un profesor excelente — to świetny nauczyciel. Wtedy nie mówisz, kim jest, tylko jaki jest.
Ściągawka
Kiedy el, a kiedy un
EL / LA — znane
UN / UNA — nowe
dałoby się powiedzieć tenCompra el pan que me gusta.
dałoby się powiedzieć jakiśCompra un pan.
stoi na początku polskiego zdania El libro está en la mesa.
stoi na końcu polskiego zdania Hay un libro en la mesa.
mówimy o tym drugi raz La farmacia está en la esquina.
mówimy o tym pierwszy raz ¿Hay una farmacia por aquí?
jest tylko jedno takie El sol, la Tierra, el director.
jeden z wielu Un banco, una farmacia.
idzie z estáEl coche está fuera.
idzie z hayHay un coche fuera.
Najczęstsze błędy
Soy un profesor.Soy profesor.Zawód idzie bez rodzajnika — tak jak po polsku jestem nauczycielem.
La problema es difícil.El problema es difícil.Problema kończy się na -a, ale jest męski. Tak samo el día i el mapa.
Hay el libro en la mesa.Hay un libro en la mesa.Hay wprowadza coś nowego, więc nigdy nie idzie z el.
El libro es en la mesa.El libro está en la mesa.Skoro wiesz, która książka, pytasz o miejsce — a miejsce to estar.
Voy a el banco.Voy al banco.a + el zawsze się sklejają. Tak samo de + el = del.
Sprawdź się w pięciu zdaniach
¿Hay ___ farmacia por aquí?una (jakaś, pierwszy raz)
___ mano derecha me duele.La (na -o, ale żeńska)
Mi padre es ___ médico.— (zawód: nic nie wstawiamy)
___ problema es que no tengo tiempo.El (na -a, ale męski)
Mañana voy ___ banco Millennium.al (a + el)
Jeśli trafiłeś w trzecie zdanie, masz to opanowane lepiej niż większość — bo to jest właśnie ten błąd, który robi się po nauczeniu się rodzajników.